KOSMOPOLITYZM. Pochwały, opinie, zarzuty, pytania, itd.

KOSMOPOLITYZM. Pochwały, opinie, zarzuty, pytania, itd.

Postprzez ADMINISTRATOR » 3 mar 2015, o 02:32

W tym wątku dyskutujemy o kosmopolityzmie - zarówno w kontekście tego, który jest reprezentowany w ramach KKK-CCC, jak i ogólnie. Można krytykować, chwalić, pytać, oraz dowolnie opiniować.
Avatar użytkownika
ADMINISTRATOR
Administrator
 
Posty: 3
Dołączył(a): 20 lut 2015, o 17:47

Re: KOSMOPOLITYZM. Pochwały, opinie, zarzuty, pytania, itd.

Postprzez Radeu » 15 mar 2015, o 16:27

Wydaje mi się, że kosmopolityzm ma trzy wady:

Po pierwsze, nikt nie chciałby umierać za "ogólnoświatową społeczność" lub coś tego pokroju.

Po drugie, żeby wprowadzić jedno państwo, trzeba by przeprowadzić wojnę, bo żadne państwo nie zrzeknie się swojej władzy. Co więcej, w ten sposób dopuścilibyśmy możliwość zniewolenia części narodów, bo te kłóciłyby się o to, kto stanowiłby władzę. Jest jeszcze jedno rozwiązanie, które wymaga niestety nowej architektury społeczeństw, a to bardzo trudno przeprowadzić i jest wątpliwe moralnie, bo jedyne co mi się z tym kojarzy to "człowiek sowiecki".

Po trzecie, brak podziałów byłby nieefektywny, ponieważ wiele pozytywnych rzeczy powstaje np. z rywalizacji między krajami.
Katolicyzm - tak. Kapitalizm - tak. Kosmopolityzm - nie.
Avatar użytkownika
Radeu
 
Posty: 2
Dołączył(a): 15 mar 2015, o 15:55

Re: KOSMOPOLITYZM. Pochwały, opinie, zarzuty, pytania, itd.

Postprzez Mateusz Drabik » 15 mar 2015, o 18:41

Z Pańskich wypowiedzi wynika, że nie czytał Pan mojego artykułu http://kkk-ccc.md/kosmopolityzm-czy-pot ... czkowania/ - kosmopolityzm kosmopolityzmowi nie równy!

"Po pierwsze, nikt nie chciałby umierać za "ogólnoświatową społeczność" lub coś tego pokroju."

A po co ktoś ma za to umierać? Zgodnie z piramidą wartości, umierać (tracić wartości witalne) warto tylko wtedy, jeśli dzieje się to dla niedających się uzyskać inaczej korzyści moralnych, np. ukrywanie Żydów przed SS manem. Za to, że jakiś facet podbił plemiona tysiąc lat temu i akurat przypadkiem jego podboje się utrwaliły nie ma sensu umierać, bo nie ma to wartości.

"Po drugie, żeby wprowadzić jedno państwo, trzeba by przeprowadzić wojnę, bo żadne państwo nie zrzeknie się swojej władzy. Co więcej, w ten sposób dopuścilibyśmy możliwość zniewolenia części narodów, bo te kłóciłyby się o to, kto stanowiłby władzę. Jest jeszcze jedno rozwiązanie, które wymaga niestety nowej architektury społeczeństw, a to bardzo trudno przeprowadzić i jest wątpliwe moralnie, bo jedyne co mi się z tym kojarzy to "człowiek sowiecki"."

Nie, nie trzeba, a nawet nie wolno nam robić wojen o to. Wojna o kosmopolityzm jest zaprzeczeniem kosmopolityzmu. Po pierwsze, dziś jest ogromna propaganda nacjonalistyczna. W każdej niemal reklamie słyszymy, że dany produkt to był "badany na polakach", albo "dobry dla polaków". W każdym komentarzu sportowym z góry jest powiedziane, za kim mamy obstawać - za "polakiem", itd. To trzeba zlikwidować w jak najszerszej skali. Drugi ważny postulat, z takich "na początek" (bo nie od razu Rzym zbudowano), to postulowanie wprowadzenia drugiego, wobec rdzennych, języka urzędowego. Ludzie się nienawidzą i nie tolerują, bo nie rozmawiają ze sobą.

"Po trzecie, brak podziałów byłby nieefektywny, ponieważ wiele pozytywnych rzeczy powstaje np. z rywalizacji między krajami."

Kosmopolityzm to nie jest brak podziałów. Po prostu jest to zmiana podejścia do podziałów. Kraje nie muszą rywalizować. Władza ma zapewniać bezpieczeństwo publiczne i dawać prawo - OD RESZTY MUSI SIĘ ODCZEPIĆ! Władza ma spełniać swoją podstawową funkcję - chronić wszystkich obywateli przed interesami najbogatszych i najbardziej niebezpiecznych, bo tym zależy na totalitaryzmie i zysku bardzo często. Rywalizować na obiektywnych warunkach mogą prywatne przedsięwzięcia i władza nie powinna się w to mieszać.

Powiem Panu tak. Proszę się wstrzymać z odpowiedzią do przeczytania mojego artykułu. Ja wiem, że on jest długi, ale nie pali nam się, a bez sensu jest to, że ja chaotycznie powtarzam to, co jest ładnie i spójnie wyjaśnione w artykule.
Mateusz Drabik
 
Posty: 13
Dołączył(a): 26 lut 2015, o 22:49

Re: KOSMOPOLITYZM. Pochwały, opinie, zarzuty, pytania, itd.

Postprzez adi » 24 mar 2015, o 08:10

A ja zapytam jak Pan wyobraża sobie koncepcję wspólnoty światowej opartej na na jednym systemie prawnym, gospodarczym i kulturowym? Przecież każdy naród na świecie ma swoją genezę przez którą się rozwinął. Zróżnicowanie jest czymś zupełnie naturalnym.
adi
 
Posty: 3
Dołączył(a): 6 mar 2015, o 09:34

Re: KOSMOPOLITYZM. Pochwały, opinie, zarzuty, pytania, itd.

Postprzez Mateusz Drabik » 24 mar 2015, o 21:32

To ja zanim odpowiem kompleksowo, zadam dwa pytania:

1. Czy wie Pan, jak działa Federacja Rosyjska na tej płaszczyźnie?
2. Czy czytał Pan mój artykuł o kosmopolityzmie? (chcę wiedzieć, na czym stoimy).
Mateusz Drabik
 
Posty: 13
Dołączył(a): 26 lut 2015, o 22:49

Re: KOSMOPOLITYZM. Pochwały, opinie, zarzuty, pytania, itd.

Postprzez adi » 24 mar 2015, o 22:03

Nie i nie, ale prosiłbym o krótką i treściwą odpowiedź. Pozdrawiam.
adi
 
Posty: 3
Dołączył(a): 6 mar 2015, o 09:34

Re: KOSMOPOLITYZM. Pochwały, opinie, zarzuty, pytania, itd.

Postprzez Mateusz Drabik » 25 mar 2015, o 00:26

"jak Pan wyobraża sobie koncepcję wspólnoty światowej opartej na na jednym systemie prawnym, gospodarczym i kulturowym"

Zacznę od kultury. Otóż kosmopolityzm prawicowy nie ma ambicji narzucania kultury. Dziś kultury tworzą się poprzez hodowanie w zamkniętej przestrzeni sztucznych "narodów". W normalnej sytuacji, kultury tworzą się ze względu na unikatowość każdego miejsca i spontanicznie tworzące się zwyczaje, a zmiana kultur odbywa się płynnie, a nie tak jak teraz: długo, długo nic i nagle zmiana.

Aspekt gospodarczy i prawny jest bardzo prosty. Wolny rynek bez żadnych ceł, a prawo strzegące nietykalności osobistej, majątkowej, oraz zakazujące działań uznanych za złe w danej kulturze, np w Islamie zakaz pożyczek, w Katolicyzmie zakaz biznesu aborcyjnego, itp. Szczerze mówiąc nie wiem, co jest abstrakcyjnego we wprowadzeniu kapitalizmu na dowolnie dużym terenie, więc może mi Pan powie, gdzie widzi problem?

"Przecież każdy naród na świecie ma swoją genezę przez którą się rozwinął. Zróżnicowanie jest czymś zupełnie naturalnym."

Zróżnicowanie jest jak najbardziej naturalne. Są różne koncepcje kosmopolityzmu, ale na pewno ta, którą ja promuję nie dąży do unifikacji. Widzi Pan, tysiąc lat temu konieczność dziejowa była taka, że plemiona nie radziły sobie w pojedynkę i wodzowie co większego plemienia starali się podbić inne i stać się władcą państwa. W przypadku tego kraju tak uczynił Mieszko I. Podbił plemiona, a następnie rozpoczął proces polonizowania. Zrobił dokładnie to, na co dzisiaj nacjonaliści jęczą. Jakby byli w X wieku, to by gadali, że podziały plemienne są stare, sprawdzone, a dziadek walczył o suwerenność. Podboje wodzów, takich jak Mieszko nie były czymś ideowym, tylko zwykłą, oportunistyczną koniecznością - po prostu Mieszko był skuteczniejszy niż konkurencja. Przez wiele stuleci nie dało się z tym wiele zrobić, ale dzisiaj, mając pod ręką kontakt z dowolnym człowiekiem na świecie, nie musimy się bawić w jakieś dziecinne podziały, bo "zawsze tak było". Możemy mieć jednocześnie zjednoczenie (w tych sprawach, gdzie jest ono najlepsze), ale i autonomię bez ujednolicania i narzucania - tam, gdzie ona zaś jest skuteczniejsza. Z historii trzeba brać lekcje, ale nie można postulować, żeby ciągle było tak samo, bo nie po to się rozwijamy. To, co Pan napisał, że każdy "naród" ma swoją genezę, nie ma tutaj nic do rzeczy. Stajemy przed faktami: ludzie mogą zdać sobie sprawę, że dawne podziały i animozje nie mają znaczenia, więc należy to promować i postulować, co pokazuje tę prawdę. Dziedziny czy też płaszczyzny, takie jak gospodarka czy prawodawstwo są obiektywne - pasują wszędzie te same rozwiązania, oraz wszędzie zawodzą te, które są złe. Bardzo prawicowe, ale i skonstruowane bez fanatyzmu miejsca, takie jak Liechtenstein czy Emiraty mają bardzo podobne zasady, chociaż są z innych kultur. W jednym i drugim jest wolny rynek, a religia daje pewne ograniczenia dla biznesów i zachowań, niekiedy nawet podobne. Inny dobry przykład, to Rosja. Zajmuje ona ok. 1/5 zamieszkałej części świata. Gdyby Rosja nie była imperatorem, tylko całym światem, a rosyjski był językiem wspólnym-urzędowym (obok rdzennego), to w zasadzie można by powiedzieć, że w Rosji jest częściowy kosmopolityzm. Przecież tam jest mnóstwo regionów częściowo autonomicznych, spiętych unią gospodarczo-prawną z centralnym rządem. Na jej terenie są najróżniejsze kultury i bez problemu to działa. Jedyny feler, że Rosja występuje jako imperator i to psuje pewne rzeczy, ale generalnie, widać, że zupełnie normalnie to funkcjonuje nawet w tych okrojonych warunkach.
Mateusz Drabik
 
Posty: 13
Dołączył(a): 26 lut 2015, o 22:49

Re: KOSMOPOLITYZM. Pochwały, opinie, zarzuty, pytania, itd.

Postprzez adi » 8 kwi 2015, o 23:42

Tylko widzi Pan, jeżeli powiedzmy powstaną "landy" to i tak pomiędzy mieszkańcami każdego landu stworzą się relacje, poczucie wspólnoty, ktorego efektem bedzie unarodowienie. Inaczej sie patrzy na człowieka, którego sie zna, z którym sie mieszka lub sasiaduje od tego który jest zupełnie obcy. tak działa psychologia. Kogo darzysz wieksza miłościa i zaufaniem? rodzine, przyjaciol, tych ktorych dobrze znasz czy przypadkowych osob z ulicy? Przywołał Pan przykład federacji Rosyjskiej, którego wydzielone obszary sa autonomiczne. Ok. Wszystko dobrze, ale trzeba pamietac o tym, że ludność zamieszkująca te wszytskie czesci to mimo wszytsko Rosjanie, którzy czują sie Rosjanami, a wiec landy te łączy wiez narodowa. Trudno tu mowic o kosmopolityzmie. Rosja może i zajmuje 1/5 świata, ale to nie przeklada sie na liczbe ludnosci, ktora jest zaledwie 3,5x wieksza niz w Polsce. Inne pytanie, jak wydzielic landy tak, aby było sprawiedliwie? Wiadomo, że kazdy obszar jest mega zróżnicowany jezeli chodzi o wszelkiego rodzaju zasoby. Kwestia prawa. Niestety samo okreslenie w prawie, żeby szanowac wzajemne poglady to zbyt mało, ponieważ prawo reguluje bardzo wiele kwestii, które bardzo czesto są uzależnione od konkretnej kultury i religii. Jak to pogodzic? I ostatnia sprawa uważa Pan, że kapitalizm gospodarczy sprawdzi sie na wszystkich obszarach jednoczesnie? Wydaje mi się, że to zbyt długa droga, aby to wprowadzic. Przykład. Afryka lub inne kraje uwstecznione cywilizacyjnie. Aby one mogły stac sie samodzielne i dorównać innym "landom" muszą zostac wsparte ekonomicznie i edukacyjnie, a wiec jest tu konieczny element socjalny.
adi
 
Posty: 3
Dołączył(a): 6 mar 2015, o 09:34

Re: KOSMOPOLITYZM. Pochwały, opinie, zarzuty, pytania, itd.

Postprzez Mateusz Drabik » 10 kwi 2015, o 08:59

Odpowiem dziś wieczorem.
Mateusz Drabik
 
Posty: 13
Dołączył(a): 26 lut 2015, o 22:49

Re: KOSMOPOLITYZM. Pochwały, opinie, zarzuty, pytania, itd.

Postprzez Mateusz Drabik » 10 kwi 2015, o 21:55

"Tylko widzi Pan, jeżeli powiedzmy powstaną "landy" to i tak pomiędzy mieszkańcami każdego landu stworzą się relacje, poczucie wspólnoty, ktorego efektem będzie unarodowienie."

Ja nie jestem utopistą, nie uważam, że możliwa jest egzystencja bez problemów, z resztą chyba jest to sprzeczne z etosem człowieka i chore na swój sposób. Po prostu znając historię można pewne procesy uznać za skuteczne i dobre, a inne za destrukcyjne. Większość z tych dobrych ze względu na ograniczenia natury fizycznej, po prostu była niemożliwa, jeśli chodzi o stosunek do przynależności. Dziś jest inaczej. Podróżowanie jest łatwe, a komunikacja jest w zasadzie tak samo łatwa na odległość, jak twarzą w twarz. Gdyby nie większe różnice kulturowe, to łatwiej byłoby dzisiaj zarządzać światem, niż Mieszkowi "państwem polan".

"Inaczej sie patrzy na człowieka, którego sie zna, z którym sie mieszka lub sasiaduje od tego który jest zupełnie obcy. tak działa psychologia."

Jasne, ale w bardzo prosty sposób można o około 70%-80% zmniejszyć ilość bezsensownych antagonizmów. Po pierwsze, ustalić wspólny, drugi wobec rdzennego wspólny język. Oczywiście nie mam zamiaru go nigdzie przymusowo nauczać - wystarczyłoby to, że tylko by był i ludzie znaliby go na zadowalającym poziomie, bo większość ludzi uczy się języków nie dlatego, że im się bardzo jakiś podoba, ale właśnie starają się zgadywać, co im się może przydać, a tak by wiedzieli, a poza tym wspólny język widniałby na wielu produktach, itp. Kolejna sprawa to brak utrudnień przy poruszaniu się, osiedlaniu czy pracy. Brak możliwości kontaktu z drugim człowiekiem budzi niepewność, teorie spiskowe, wrogość, dystans. Gdyby były małe jednostki częściowo autonomiczne z wolnym przepływem ludzi i dóbr, to każdy by wiedział, że dokoła niego nie są "swoi", ale że ma traktować ich normalnie. Jeszcze jedna ważna sfera to wypowiedzi. Moim zdaniem, gloryfikowanie ludzi ze względu na pochodzenie powinno być w sferze publicznej zakazane, tak jak zakazane jest pomówienie. Dlaczego telewizja, gazety, czy portale internetowe, w każdej sferze życia dyktują odgórnie, że ma się kibicować, wywyższać itd jednych ludzi, tylko dlatego, że gdzieś tam się urodzili. Proszę porównać obiektywną jakość komentarza sportowego, kiedy jest walka pomiędzy dwojgiem ludzi z zupełnie innych krajów, niż ten, a kiedy jeden jest z tego kraju, a inny nie. Ciągła nagonka, który ma być faworyzowany. Jak przeciętny Kowalski ma sobie poradzić, jak wszędzie dokoła słyszy gloryfikowanie "polaków". Przecież pewne jak w banku, że będzie przeświadczony, że jest w jakiś sposób lepszy od innych. Od takiego przyklepywanego patriotyzmu wcale daleka droga do faszyzmu nie jest.

"Wszystko dobrze, ale trzeba pamietac o tym, że ludność zamieszkująca te wszytskie czesci to mimo wszytsko Rosjanie, którzy czują sie Rosjanami, a wiec landy te łączy wiez narodowa."

No część może tak, ale bardzo wiele nie, stąd np. oddzielenie się kilku z nich, jak Mongolii. Rosja tym się różni od kosmopolityzmu (w prawicowej wersji), że zawsze będzie "agresorem", co stwarza pokusę do walki o autonomię u trybunów ludowych w poszczególnych obszarach, a u władz Rosji tworzy to pokusę do "panowania". Gdyby wszystkie kultury były w równy sposób "nieautonomiczne" i spięte jakąś umową, to nie byłoby tego zjawiska.

"Inne pytanie, jak wydzielic landy tak, aby było sprawiedliwie?"

To takie trudne? No drogą jakiegoś kryterium. Nawet w tym kraju widać różne koncepcje kryteriów. Np województwa są wg kryterium historyczności, co jest złe moim zdaniem, a np. diecezje są wg kryterium liczby mieszkańców. W Warszawie i okolicach są o wiele mniejsze, niż gdzieś na kaszubach. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c ... 04.svg.png Kiedyś nawet sprawdzałem, to mają dość podobną ilość mieszkańców. Wiadomo, im mniej ludzi do zarządzania tym łatwiej, jak np. w Liechtensteinie, ale moim zdaniem do 500 tys mieszkańców powinny być okręgi częściowo autonomiczne. Byłoby ich kilkanaście tysięcy na świecie i w sam raz. Zasoby naturalne nie miałyby znaczenia, bo zarządcy by nie rywalizowali, a po prostu odpowiadali za porządek, prawo i lekko administrowali. Jak dla kogoś dany region jest za biedny geograficznie, to by sobie mógł jechać tam, gdzie jest większa "kasa", a mniej chętni by sobie żyli w obszarach mniej obleganych.

"Niestety samo okreslenie w prawie, żeby szanowac wzajemne poglady to zbyt mało, ponieważ prawo reguluje bardzo wiele kwestii, które bardzo czesto są uzależnione od konkretnej kultury i religii. Jak to pogodzic?"

Ale o co konkretnie Panu chodzi? Ma Pan przykład w Emiratach, że prawo może być inspirowane np Islamem, a być 100 razy lepsze dla Katolika niż to lewackie "róbta, co chceta" w Europie.

"uważa Pan, że kapitalizm gospodarczy sprawdzi sie na wszystkich obszarach jednoczesnie? Wydaje mi się, że to zbyt długa droga, aby to wprowadzic. Przykład. Afryka lub inne kraje uwstecznione cywilizacyjnie. Aby one mogły stac sie samodzielne i dorównać innym "landom" muszą zostac wsparte ekonomicznie i edukacyjnie, a wiec jest tu konieczny element socjalny."

Wie Pan, na etapie czystej teorii jakichś szczegółów nie staram się sobie układać. Afryka jest biedna, bo jest post kolonialna. Europa ją osiedliła, zużyła i zostawiła po sobie bałagan. Najlepiej w Afryce było zanim Europa ją zasiedliła, ale i tak lepiej niż teraz było za czasów kolonii. Teraz jest bałagan. Moim zdaniem rynek powinien tym sterować, a dobre prawo strzeżone przez silną władzę powinno zapobiegać wyzyskowi i zmowie cenowej. Z czasem ludzie z Afryki z pewnością zaczęliby podgryzać marżę Europejskich i Amerykańskich właścicieli, więc kiedyś sytuacja by się ustabilizowała. W końcu na tym kapitalizm polega, że kiedy jest dobrze strzeżony przed nadużyciami, to samodzielnie formułuje płace minimalne i wielkość marży. Ludzie z Afryki w USA dają sobie radę, nawet prezydent jest z Afryki, więc intelektualnie by się dostosowali z czasem.
Mateusz Drabik
 
Posty: 13
Dołączył(a): 26 lut 2015, o 22:49

Re: KOSMOPOLITYZM. Pochwały, opinie, zarzuty, pytania, itd.

Postprzez Minotaur » 15 kwi 2015, o 12:18

1. Afryka była najbogatsza tuż przed dekolonizacją. 2. "W końcu na tym kapitalizm polega, że kiedy jest dobrze strzeżony przed nadużyciami, to samodzielnie formułuje płace minimalne" - Jakie płace minimalne?
Minotaur
 
Posty: 1
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 12:14

Re: KOSMOPOLITYZM. Pochwały, opinie, zarzuty, pytania, itd.

Postprzez Mateusz Drabik » 16 kwi 2015, o 15:52

Ad.1

Ja pisałem tak:
"Najlepiej w Afryce było zanim Europa ją zasiedliła, ale i tak lepiej niż teraz było za czasów kolonii".

Nie pisałem, kiedy była najbogatsza nominalnie, tylko kiedy było najlepiej patrząc z kilku punktów widzenia. Np na Syberii są ludy, które żyją bez kontaktu z cywilizacją i ludzie ci w wywiadach jednym głosem mówią, że jeśli nie trafi się nieznana choroba, to w zasadzie problemów nie ma.


Ad.2

No rynek kształtuje to, ile za daną usługę zazwyczaj się dostaje, a nie jakaś odgórna "płaca minimalna". Chyba mnie Pan źle zrozumiał.
Mateusz Drabik
 
Posty: 13
Dołączył(a): 26 lut 2015, o 22:49


Powrót do TEMATY GŁÓWNE - wątki tworzy administracja

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron